Dlaczego agencje są do dupy z  własnym marketingiem?

Codziennie jakaś agencja oferuje mi swoje usługi. Na przykład obsługę mediów społecznościowych, a jak się spojrzy na ich profil, to nie ma tam czego oglądać. Inaczej mówiąc, sugerują swoim klientom robienie X, a samemu tego X nie robią.

Pojawia się pytanie:

  • Czy ta firma będzie w stanie zrobić cokolwiek dla mnie, skoro nie umie dla siebie?

Tak się często zdarza.

Dlaczego? Nie wiem, ale się domyślam:

Sprzedają, a potem się na Tobie uczą

  • W mojej pierwszej pracy w sprzedaży uczyli mnie:
    • na każde pytanie potencjalnego klienta odpowiadaj “tak”:
      • tak mamy, tak umiemy, tak robimy, tak, tak, tak, etc.
    • a jak już klienta złapiemy, to będziemy myśleć jak zrealizować tę obietnicę.

Myślę, że tutaj jest podobnie.

  • Szczególnie dotyczy to usług komplementarnych,
    • najlepiej takich na czasie,
    • bo łatwiej je sprzedać,
    • choć często Ci ludzie nie mają żadnych kompetencji na tym polu.

Cała energia idzie na obsługę bieżących klientów

  • Są na takim etapie rozwoju firmy,
    • że nie mają zasobów, żeby robić własny marketing
    • i muszą wszystko przeznaczyć na klientów.
To ma być to przysłowiowe “szewc bez butów chodzi”, ale to nie jest prawda, bo jak byłem dzieckiem, to pracowałem u szewca i wszyscy tam buty mieli.
  • To jest OK być na takim etapie rozwoju firmy,
    • ale nie jest ok udawanie, że „my tak dbamy o klientów, że nie mamy czasu dla siebie.”
    • Nie. Po prostu jesteście firmą na początku drogi.
  • Poza tym zaniedbywanie własnej sprzedaży chyba nie jest profesjonalne?

Nie są uzależnieni od pozyskania klientów

  • Nie są uzależnieni od pozyskania klientów,
    • bo wszystkich lub większość mają z:
      • Polecenia
      • Prywatnych kontaktów
    • To też dotyczy wczesnego etapu rozwoju firmy, na którym większość zostaje.
  • To trochę ryzykowne,
    • zazwyczaj jest jeden lub dwóch klientów „żywicieli”
    • i co jak ten jeden z nich odejdzie?

To pasjonaci, a nie sprzedawcy

  • Czasami firmy zakładają pasjonaci w jakiejś dziedzinie,
    • na przykład copywriterzy,
    • którzy niekoniecznie są urodzonymi sprzedawcami,
    • czy urodzonymi marketerami
    • i po prostu nie rozumieją, że to jest część ich procesu sprzedaży.

To trochę takie myślenie w stylu: założę agencję marketingową, a potem jakoś zajmę się marketingiem.

Czy są jakieś inne powody?

z pozdrowieniami
Andrzej🤘

P.S. Jeżeli masz pytanie marketingowe, pisz na hello@kopera.io

Image credit: freepic

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.